Skip to content

mtsz.pl na emigracji

Ktoś już to dla ciebie zrobił

To było tak: na którejś zdzwonce ICD (kto wie, ten wie), jak zwykle narzekaliśmy na stan internetu. Któryś z rozmówców napomknął, jakim to ogromnym rozczarowaniem w jednym specyficznym aspekcie była dla niego książka Bóg techy. Mianowicie fatalnie opisywała (jeśli w ogóle? - nie wiem, nie czytałem) uniwersum (fediwersum hehe) dostępnych alternatywnych rozwiązań technologicznych. Fediwersum to jedno, ale do dyspozycji są też rozproszone komunikatory, szyfrowana poczta, RSSy, blogi (czyli RSSy), podkasty (czyli RSSy), otwartoźródłowe przeglądarki i inne aplikacje, wtyczki do usuwania reklam i odśmiecania internetu, skryptonakładki™... dosłownie cały wszechświat możliwości odzyskania sprawczości. Po których, jak rozumiem, książka się ledwo ślizgnęła.